Przyszłam do Pawła z arachnofobią w czasie Dni Rozwoju i usłyszałam, że załatwimy tę sprawę w pięć minut. Początkowo pomyślałam sobie, że to żart. Ale Paweł nie żartował. Na samo słowo “pająk”, na samą myśl “pająk” coś we mnie zawsze pękało i zaczynałam się bać. Panicznie. Czasem bałam się do tego stopnia, że zamiennie zalewały mnie fale gorąca i zimna. Trzęsłam się, zaczynałam się nawet dusić. Niepokój był tak ogromny, że na niczym nie mogłam się skupić. Przerastała mnie ta sytuacja, dlatego zdecydowałam, że chcę coś z tym zrobić. Bałam się, ale wiedziałam, że lepiej zaryzykować niż pozwalać, by w dalszym ciągu utrudniało mi życie. Paweł zaprosił mnie przed grupę. Zajęłam wskazane miejsce i wykonywałam polecenia. Okazało się, że fobia była gdzieś głęboko we mnie, w okresie wczesnego dzieciństwa, o czym kompletnie nie miałam pojęcia. Niesamowite! Teraz na słowo ?pająk? wybucham śmiechem, bo od razu widzę swój niedorzecznie ?wystraszony? wyraz twarzy. Dni Rozwoju u Rawskiego są- zupełnie serio- jednymi z najlepszych dni w moim życiu. Zyskałam znacznie więcej niż usunięcie fobii. To, czego się dowiedziałam i nauczyłam poruszyło mnie do głębi. Chcę działać, rozwijać się i pomagać innym jeszcze bardziej. Paweł to taki ?kopniak w tyłek?, z tym, że każdy życzyłby sobie takiego kopniaka.